Mierzymy sukces CRO na trzech poziomach, a naszym głównym wskaźnikiem jest przychód na odwiedzającego — a nie współczynnik konwersji w izolacji. Współczynnik konwersji może wzrosnąć, podczas gdy średnia wartość zamówienia spada, pozostawiając całkowity przychód na niezmienionym poziomie. RPV niweluje tę lukę. Na poziomie testów raportujemy wzrost, pewność statystyczną i przyrost przychodów. Każdy test jest przeprowadzany przez pełne cykle biznesowe, aby dni robocze, dni wypłat i wzorce kampanii nie zniekształcały wyników, a minimalny wykrywalny efekt i wymaganą wielkość próby definiujemy przed uruchomieniem testu — a nie po zobaczeniu liczb. Na poziomie programu śledzimy tempo testowania, współczynnik wygranych, średni wzrost na zwycięski test i skumulowany roczny przyrost przychodów w ciągu 6–12 miesięcy. Pojedynczy test może być kwestią szczęścia; roczny wynik programu nie. Jest to również liczba, która odpowiada na jedyne pytanie, które faktycznie zadaje dyrektor finansowy: roczny przyrost przychodów w porównaniu z kosztem programu. Oprócz tego śledzimy wskaźniki bezpieczeństwa – średnią wartość zamówienia, wskaźniki zwrotów i anulowania, liczbę zgłoszeń do pomocy technicznej i wydajność strony – więc zwycięski test nigdy nie wygrywa, przenosząc koszty gdzie indziej w firmie. Przegrywające testy również zaliczamy do wyników. Nieskuteczna zmiana to decyzja o uruchomieniu, której nie podjęto, i przychody, których nie utracono, zweryfikowane w ciągu trzech tygodni, a nie kwartału. Każdy test jest raportowany wraz z hipotezą, danymi i podjętą decyzją, niezależnie od tego, czy zakończył się sukcesem, czy nie. Nic z tego nie działa bez ustalonej linii bazowej. Przed każdym uruchomieniem testu weryfikujemy konfigurację analityki i ustalamy punkt odniesienia przed rozpoczęciem programu – nie twierdzimy, że nastąpiła poprawa w odniesieniu do wartości, których nie mogliśmy zmierzyć na początku.